Kredyt hipoteczny a pożyczka hipoteczna

10 Oct 2011 Kredyt hipoteczny

W mniemaniu wielu osób kredyt hipoteczny i pożyczka hipoteczna oznaczają to samo. Dlatego też owe pojęcia przez większą część społeczeństwa używane są zamiennie. Co jest oczywiście poważnym błędem. Co prawda oby dwie formy dostarczają nam bardzo dużej kwoty pieniędzy, ale różnią się one od siebie wieloma względami. Pierwszym podstawowym elementem jest cel przeznaczenia. Kredyt hipoteczny możemy albowiem zainwestować tylko w zakup, modernizację lub rozbudowę nieruchomości. Pożyczka hipoteczna natomiast może być przeznaczona na dowolny cel, kupno samochodu, sprzętu gospodarstwa domowego, sfinansowanie wakacji czy też innej rzeczy, która wymaga od nas dużego nakładu kapitału Aby ubiegać się o pożyczkę hipoteczną trzeba posiadać jakąś nieruchomość na własność, bank musi albowiem posiadać jakieś zabezpieczenie, pewność, że wywiążemy się ze swoich zobowiązań. Reasumując można stwierdzić, że o kredyt hipoteczny ubiegamy się kiedy chcemy kupić, wyremontować dom czy mieszkanie, natomiast o pożyczkę hipoteczną ubiegamy się gdy daną nieruchomość posiadamy już na własność, czyli gdy posiadamy już swoje przysłowiowe cztery kąty. Kredyt hipoteczny i pożyczka hipoteczna związane są z pieniędzmi i nieruchomościami, ale pobudki ich zaciągania są odmienne.

Cześć blogowicze. Mam mały problem i wierze, że możecie mi jako s pomóc swoimi komentarzami, a może przeżyliście coś podobnego. Ściślej mówiąc jest to bardziej zagadnienie niż problem. Chodzi o to, że rok temu wzięłam kredyt hipoteczny i wtedy jeszcze nie wiedziałam jak moje życie się ułoży. Teraz mieszkam w Anglii i zastanawiam się czy spłacać kredyt hipoteczny mieszkając tutaj czy może powinnam zmienić walutę i przenieś kredyt do tutejszego banku? Co o tym myślicie? Czy to dobry pomysł? Zarabiam teraz w funtach i wiem, że wymienić pieniądze to nie problem, ale to tyle zachodu. Kolejki, kwitki i trzeba pamiętać o tym, co miesiąc, a ja nie zawsze mam do tego głowę. Mój kredyt hipoteczny nie poczeka, a też nie chcę zwlekać ze spłatą i mieć jakiekolwiek opóźnienia. To nie przyjemne, a później mogą wyniknąć z tego problemy. Nie chcę tez obarczać tym problemem rodziców. Na razie nie planuję powrotu do Polski i sama nie wiem, co mam robić. Pomóżcie coś doradzić. To dla mnie bardzo ważne. Wiem, że kurs funta nie jest zły, ale nie wiem czy mi się to opłaca. Mogłabym też zmienić raty na mniejsze, żeby zostało mi też na opłaty tutaj i na życie, przy okazji trochę zaoszczędzę. A więc czekam na Wasze podpowiedzi w komentarzach. Pozdrawiam z deszczowej Anglii!